5 lutego 2014

Enderman - maskotka

Wstawiłam zdjęcie tego pana kilka postów temu, niektórzy może poznali, niektórzy nie. Postanowiłam się ruszyć i spełnić jedno z moich marzeń i uszyłam Endermana! c: Jest to mob z gry Minecraft. Nie jest dla gracza nieprzyjemny, o ile nie popatrzymy mu w oczy, w ogóle na niego całego z odległości lub nie uderzymy go. Enderman lubi też kłaść bloki, te które postawiliśmy, bądź nie. Nie kradnie co prawda wszystkich [Najczęściej widziany z ziemią w łapkach.], jednak potrafi co cenniejszy blok podwędzić. ;) Mnie jeszcze nic cennego nie przeniósł [Bo to wszystko potem odkłada - w różne miejsca - nie wiadomo gdzie.] ani nie zaatakował, choć patrzyłam mu w oczy. Pierwszy raz go wtedy zobaczyłam i nic mi nie zrobił, może też i stąd wzięła się moja sympatia do niego.
Enderman jest też jednym z wyższych mobów - ma 3 metry wysokości. Co prawda mój jest dużo niższy, ale już w domu zaobserwowaliśmy jego zwyczaj - lubi się teleportować. Maskotka też często zmienia swoje położenie i czasami ciężko go znaleźć. Albo nagle znajduje się go w innym miejscu, niż zostawiło. c:
Wcześniej zrobiłam dla siebie jeszcze inne rzeczy z gry. Najpierw ulepiłam figurkę creepera - jest to jeden z agresywnych mobów w grze - gdy do niego podejdziemy bądź on do nas - wybuchnie. I potrafi narobić dużo szkody, w tym nas zabić. Zdarzyło mi się zginąć przez niego razy, czy dwa. Jednak z większej odległości nie jest groźny. Zrobiłam też brelok z głową Endermana do mego klucza do szafki. I jak dotąd klucza nigdy nie zgubiłam i nie zapomniałam - widać, dobrze pilnuje. *.*
A tutaj możecie się z bliska przyjrzeć figurkom. Łatwo je ulepić, są zrobione z prostych bloczków. ^^ Z uszyciem Endermana też nie miałam większych problemów. Zrobiłam to w całości ręcznie, nie mam własnej maszyny. Trochę pracy wymagał, lecz zszyłam go niemal całego jednego dnia, drugiego zostało mi tylko przyszyć nogi. [KLIK] <- Jak mogłam? c: Jego oczy, jak widzicie, są wyszyte. Chyba niezbyt dokładne, oczy wyszywałam około 19:00. Bardzo chciałam skończyć go jednego dnia, jednak się nie udało. c: Mam nadzieję, że nici wytrzymają. Enderman ma około 45 cm wysokości, nie pamiętam dokładnie, mierzyłam go jakiś czas temu. Podoba się Wam? :)
A tutaj w co jakiś czas temu ułożyły się moje wyświetlenia [A raczej Wasze, moich nie liczy.]! Mamy kotka! Lubię znajdować takie stworzonka w wyświetleniach albo innych rzeczach. To zabawne. ;) Miałam Wam pokazać jakiś czas temu, ale zapomniałam. :$ A kotek trochę brzydki, ale rysowałam go dosyć szybko.
Miłego dnia!

2 lutego 2014

Kotki - naszyjnik i kolczyki

Wzorując się na pusheen cat [KLIK] zrobiłam zestaw z tym koteczkiem - prezent urodzinowy. Największym problemem był kolor. Nigdy nie widziałam szarej Astry, a nie miałam dostępu do FIMO. Po pół godzinie główkowania ulepiłam kotki w innych kolorach. Jakbym wcześniej nie mogła na to wpaść... O dziwo kotki bardzo fajnie się lepi, jest to naprawdę proste! Wszystkie ozdoby pusheen cata ja zrobiłam z modeliny [pomijając wąsy kotków - kolczyków], na szczęście nie przykleiłam jej za grubej. c:
Zacznę od naszyjnika, w którym ja sama się zakochałam. Miałam duże szczęście podczas lepienia białego kotka, ponieważ już za pierwszym razem jego kształt wyszedł 'kocio'. Natomiast poduszkę musiałam poprawiać. Za pierwszym razem chciałam wyryć na niej wzorki, ale wyszły okropnie i zrezygnowałam. ;) Ogonek zrobiłam, tnąc dwa ogonki - jeden biały i jeden pomarańczowy. Następnie skleiłam ze sobą na przemian fragmenty ogonków i powstał jeden - po lekkim zrolowaniu wygląda jak wygląda. Udało mi się uzyskać bardzo ciekawy efekt! Najtrudniej było mi przykleić modelinowe oczka i pyszczek - po kilku próbach udało się!
A tutaj kotki - kolczyki. Ich ogonki zrobiłam tak samo jak w przypadku śpiącego kotka. Te kotki również mają buzie z modeliny, jednak jak widzicie - są gorszego wykonania. O wiele gorszego. Robiłam jej jako pierwsze i nie do końca wszystko wyszło jak chciałam. Najlepszy wypadek miałam z wąsami. Ulepiłam je i przykleiłam tak, aby były sterczące. Jednak po upieczeniu... odpadły! Domalowałam je lakierem i wyszły lepiej niż wcześniej. A po pomalowaniu całego kociego towarzystwa bezbarwnym lakierem w ogóle nie widać jak wąsy zostały domalowane. c:
Tutaj kocia rodzinka znów razem. Nie podam Wam dokładnych wymiarów, ponieważ koty już są u swojej właścicielki [która dziś obchodzi urodziny, życzmy wszystkiego najlepszego!]. Jednak podam takie mniej więcej, na oko. Kolczyki miały około 1,5 - 2 cm wysokości. Naszyjnik jest w formie kwadratu, jego bok to tak 2,5 - 3 cm. Tak mi się wydaje. c: Co sądzicie o koteczkach?
Dziś ulepiłam dwie czaszki z modeliny FIMO. Nie wiem, czy ulepię z niej kotka i wilka jak doradziłyście, ponieważ po upieczeniu przypomina ona wyglądem kość! ;) Kto zgadnie czyje czaszki ulepiłam? Odpowiedź zobaczycie w najbliższych postach. ^^
Miłego dnia!

28 stycznia 2014

Serca - naszyjniki i pierścionek

Od około siedmiu [A może i więcej?] miesięcy mam ochotę na naszyjnik z serduchem. Niedawno po motywacji od pewnej osoby [Czytajcie: niemalże kopie w tyłek.] i obejrzeniu pewnego tutorialu zrobiłam sobie to cudeńko! :) Jednak wtedy miałam ochotę na jakiś pierścionek, z powodu małej liczby posiadanych przeze mnie i zrobiłam serducho - pierścionek! A zawsze chciałam serce, ale naszyjnik.
Po upieczeniu, pomalowaniu czarną farbą [aby uzyskać dobry kolor] i przyklejeniu bazy do pierścionka zrobiłam zdjęcia. Dopiero później polakierowałam, dlatego teraz moje serduszko trochę bardziej się błyszczy i ma ładniejsze kolory. Uznałam jednak, że nie zrobię nowych zdjęć, ponieważ te bardzo ładnie wyszły, a mój telefon mnie nie lubi i nie koniecznie pozwoli mi zrobić tak fajne za drugim razem. Serduszko jest malutkie, bardzo fajnie się je nosi. c:
A naszyjniki nie są dla mnie. Są dla mojej siostry i jej znajomej, które również jak ja miały ochotę posiadania serduch na szyi. [I będą je mieć szybciej ode mnie - zazdrość. c: Chyba jutro lub dziś stworzę taki dla siebie i upiekę z kilkoma rzeczami czekającymi w kolejce.] Według mnie im więcej serduch robię, tym lepiej mi wychodzą - czy mam rację?
 To serducho po lewej zrobiłam jako ostatnie. Jak widzicie, jest między nimi dosyć duża różnica. Te serduszka też niestety polakierowałam po zrobieniu zdjęć. Cierpię na nieuleczalny przypadek nie myślenia i zamieniam kolejność rzeczy, które mam zrobić. :)
A tutaj cała trójka razem. Możecie też zobaczyć jak wyglądają z tyłu. Jak widać - nic interesującego. Swoją drogą zastanawiam się nad zamówieniem z internetu kilku baz do pierścionków - jednak takich lepiej wyglądających o tej, którą mam przy serduszku. Obiecałam sobie też, że zrobię kilka kamei! A jako, że niedawno ulepiłam broszkę, to mogę powoli uznać, że ruszyłam w tym kierunku. *^* A teraz wymiary. Serduszko - pierścionek ma 2,3 cm wysokości i około 1,8 cm szerokości. Naszyjniki mają około 2,5 cm wysokości i około 2 cm szerokości. Malutkie i lekkie. c:
A teraz pora się pochwalić. Byłam wczoraj w Rzeszowie i znalazłam modelinę Fimo! Jednak było niewiele kolorów - i same pastelowe, jasne. Trudno, kupiłam jedną - Fimo Effect - białą. :) Nie mogę się doczekać, kiedy z niej coś ulepię i powiem Wam, jakie mam wrażenia. Może jakaś propozycja, co z niej stworzyć na próbę? Dostałam już propozycję szkieletu, w sumie myślę o zrobieniu naszyjnika - kostki. Kolejna część ciała do kolekcji. :) Plus zapowiedź stworka, którego uszyłam: [KLIK]. Jeśli zgadniecie kto to, nie piszcie innym, myślę, że chcą mieć niespodziankę. :)
Miłego dnia!